Witam!
Wszem i wobec ogłaszam zmianę adresu bloga. Jest ona związana z chęcią zmiany systemu blogowania na bardziej przystępny.
Witam!
Wszem i wobec ogłaszam zmianę adresu bloga. Jest ona związana z chęcią zmiany systemu blogowania na bardziej przystępny.
Reprezentował barwy Polonii Warszawa przez okrągłe 16 lat. W dość dziwnych okolicznościach opuścił zespół „Czarnych Koszul”, od kilku dni jest zawodnikiem pierwszoligowego Dolcanu Ząbki. Piotr Dziewicki opowiada o swojej przyszłości, przeszłości, kibicach, oraz Polonii Warszawa.
Słyszysz „PiS”, myślisz — Jarosław Kaczyński. Słyszysz „Polonia Warszawa”, myślisz – Józef Wojciechowski. Wielkie pieniądze, wielkie transfery, wielkie aspiracje. Droga na szczyt usłana różami? Tylko z pozoru. Ciemna strona Polonii Warszawa jest ciemniejsza niż komukolwiek mogłoby się wydawać. Właściciel „Czarnych Koszul” żongluje trenerami, jeśli tylko ma taki kaprys nie wypłaca pensji zawodnikom, powołuje radę nadzorczą składającą się z ludzi niemających nic wspólnego ze sportem, i wiele, wiele innych. Jakie jest wytłumaczenie takiego zachowania? — Jedno. Bogatemu wszystko wolno. — mówi Piotr Dziewicki. Wszyscy wiemy o tych „wybrykach”, lecz jego apodyktyczne rządy, połączone z nutką szaleństwa i tak wzbudzają naszą sympatię. Pytanie brzmi: kiedy Józef Wojciechowski przekroczy cienką granicę przesady? A może już to zrobił?
W samo południe oficjalna strona Legii Warszawa podała sensacyjną wiadomość. Maciej Iwański opuszcza stolicę, na rzecz tureckiego Manisasporu. – Legia dogadała się z Turkami. Dzisiaj Maciek wyleciał do nowego klubu i jeżeli pozytywnie przejdzie badania medyczne, to podpisze kontrakt z Manisasporem – powiedział legia.com dyrektor ds. rozwoju sportowego klubu Marek Jóźwiak. Jest to drugi zawodnik – po Piotrze Gizie – który opuszcza drużynę “Wojskowych” w zimowym okienku transferowym. Wobec ogromnego “show” zorganizowanego przez włodarzy klubu z Łazienkowskiej przed sezonem, styczeń jawi się jako miesiąc totalnej stagnacji. Jaką drogę obrała warszawska Legia?
Drużyna Lecha Poznań przebywa aktualnie na zgrupowaniu w hiszpańskiej Esteponie, gdzie ciężko przygotowuje się do rundy wiosennej. Oficjalna strona klubu informuje, że jutro (tj. 19.01) “Kolejorz” rozegra pierwszy sparing w zimowym cyklu przygotowawczym. Rywalem będzie szwajcarski FC Basel, a więc tegoroczny uczestnik Ligi Mistrzów. Pozostali w Polsce włodarze Lecha również nie próżnują i rozpoczynają prawdziwą ofensywę transferową!
Warto zdać sobie sprawę, że podczas gdy większość z nas znajdując się w stanie (co najmniej) względnego upojenia alkoholowego sięgała po kolejną butelkę szampana aby świętować nadejście nowego roku, otwarte zostało zimowe okienko transferowe. 31 grudnia, dokładnie wraz z wybiciem północy – więc w zasadzie już 1 stycznia (życie jest skomplikowane) – włodarze klubów piłkarskich otrzymali zielone światło na dokonywanie transakcji.
Podczas gdy wzrok większości fanów NBA z całego świata zwrócony jest w stronę poczynań Miami Heat, niebywałej formy emerytów z Bostonu, czy fantastycznej serii San Antionio Spurs, nieco w cieniu pozostaje rywalizacja zespołów z dolnych rejonów tabeli. Z jednej strony jest to w pełni zrozumiałe. Dziwne było by przecież gdyby kibice bardziej emocjonowali się pojedynkami maruderów, niż drużyn mających realne szanse na walkę w Playoffs. Swoją drogą fakt, iż nawet najsłabszym zespołom NBA nie grozi degradacja, w pewnym stopniu odbiera atrakcyjności rozgrywkom. Z drugiej strony notoryczne traktowanie „po macoszemu” drużyn posiadających bilanse ujemne jest częstym zaniedbaniem, obserwowanym na wszystkich rodzimych portalach traktujących o koszykówce.
Jakiś czas temu na łamach sport-klatki ukazał się felieton Jacka Brzezińskiego pt. “David Haye – mistrz rodem z angielskiego żartu”, w którym oskarża on brytyjskiego boksera o jawne tchórzostwo. Nie do końca zgadzam się z jego odważną interpretacją sytuacji. Tym samym, pragnę przedstawić własny punkt widzenia.
Choć przed koszykarzami San Antonio Spurs pozostaje jeszcze ponad trzy-czwarte ogólnej liczby spotkań sezonu zasadniczego do rozegrania, już teraz okrzyknięto ich największą niespodzianką bieżących rozgrywek. Aktualnie zajmują oni pozycję lidera Western Conference, legitymując się przy tym najlepszym bilansem (20-3) spośród wszystkich drużyn NBA. Co stoi za fenomenem ekipy z Texasu?
Za nami dokładnie połowa sezonu polskiej Ekstraklasy piłkarskiej. Przez okres jej trwania byliśmy świadkami wielu niespodzianek i rozczarowań, wzlotów i upadków. Rolę swoistego Ikara objęła w tej rundzie Cracovia Kraków…